Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masternak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masternak. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 czerwca 2012

Scyzoryk – Zbigniew Masternak


Dziś przyszła pora na trzecią część Księstwa Zbigniewa Masternaka, czyli „Scyzoryk”. Nie mogłem sobie pozwolić na nieprzeczytanie tej książki. Historia życia autora ujęła mnie od samego początki, więc musiałem dowiedzieć się jak potoczyły się losy protagonisty we Wrocławiu.
W tej części bohater ma już 27 lat. Rzucił studia prawnicze w Lublinie i rozpoczął polonistykę we Wrocławiu. Kariera pisarska nabiera tempa, a Masternak zbiera fundusze i zaczyna kręcić swój pierwszy film „Stacja Mirsk”. Żeby ten plan mógł zostać zrealizowany, bohater buduje swoje wrocławskie księstwo podrobionych kart telefonicznych.
W książce coraz częściej przeplatają się historie miłosnych podbojów autora, na końcowych kartach spotyka nawet swoją ukochaną Różę. Brakuje tu już ludowości i legend, które były obecne w „Chmurołapie” i trochę mniej w „Niech żyje wolność”. Ale czy można mieć o to pretensje? Zmienia się bohater, zmienia się otoczenie. Wrocław to nie opatowska wieś.
Czytałem różne opinie tej książki. Nie jest wysoko oceniana. Ale mnie to nie przekonuje, bo dla mnie przyjemnością było przeniesienie się wraz z autorem do świętokrzyskiej wsi, wędrować z nim po Lublinie, a później po Wrocławiu. Przeżywałem razem z Masternakiem chwile smutku i radości. I guzik mnie obchodzi co myślą pseudo-krytycy literaccy. Guzik mnie obchodzi, że zarzucają autorowi egoizm, on sam się tego nie wypiera, a kto z nas chociaż czasami nim nie jest?
Ze swojej strony polecam całą serię i radzę przeczytać je w tej kolejności co ja, czyli: Chmurołap, Niech żyje wolność, Scyzoryk.
A do autora mogę mieć tylko jedną prośbę, by jak najszybciej wydał następną powieść z cyklu.

czwartek, 17 maja 2012

Niech żyje wolność - Zbigniew Masternak

Dziś kolejny odcinek z serii: „Polscy pisarze nie są źli”. Ba, są nawet bardzo dobrzy. Tym razem do ręki trafiła mi kolejna książka Zbigniewa Masternaka „Niech żyje wolność”. Książkę prawie dosłownie „pochłonąłem”, czasami wręcz powstrzymywałem się od przeczytania kolejnego rozdziału.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Chmurołap - Zbigniew Masternak

Biorąc do ręki tę książkę nie spodziewałem się fajerwerków. Chciałem tylko, żeby dała mi chwilę wytchnienia, zapomnienia o otaczającym mnie świecie. Liczyłem, że będzie na tyle ciekawa, że da mi odrobinę radości z poświęconego jej czasu. Trudno powiedzieć o tej książce, że spełniła moje małe pragnienia. Nie mogę tego powiedzieć, bo ona je przerosła.


Chmurołap jest książką niezwykłą. Napisana prosto, ale niepozbyta głębi. Język, który czasami staje się wulgarny nie razi. Bo czy takiego słownictwa nie nadużywamy w codziennych sytuacjach?