- Synu, wyznaj swoje grzechy
- Ojcze zgrzeszyłem. Nie doceniałem polskich pisarzy. Wybierałem tych zagranicznych, sławnych, ale zrozumiałem swój błąd, pojąłem, że złą droga kroczyłem. Więcej grzechów nie pamiętam…
Chyba tak powinna wyglądać moja kolejna wizyta w konfesjonale. To prawda, że raczej rzadko zwracałem uwagę na polskich twórców, ale chodzi tu
głównie o młodych pisarzy. Nie mam na myśli klasyków, których utwory bardzo często są omawiane w szkołach.