Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Puzo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Puzo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 października 2011

Czwarty K - Mario Puzo

Wyobraźcie sobie sytuację: Kennedy u steru władzy, terroryści zabijają papieża i porywają samolot z zakładnikami. W mniej więcej tym samym czasie wybucha bomba atomowa w Nowym Jorku, a zaraz potem miłościwie panujący prezydent USA wysyła myśliwce do państwa Sherbanu, by zmieść z powierzchni ziemi amerykańskie (i warte 50mld $) naftowe miasteczko Dok.


 

piątek, 14 października 2011

Omerta - Mario Puzo

Mario Puzo to kolejny pisarz, którego bardzo lubię czytywać. Pierwszą jego książką, która wywarła na mnie ogromne wrażenie było oczywiście „Ojciec chrzestny”. Dwie następne pozycje, „Głupcy umierają” oraz „Sycylijczyka”, przeczytałem w oryginale. Dziś opisuję „Omertę”, a na półce czeka już „Czwarty K”, także zostało już niewiele tekstów Puzo, których nie miałem przyjemności przeczytać. Bo czytanie Puzo to naprawdę duża przyjemność, przynajmniej dla mnie.