Omerta to mafijne honorowe prawo zachowania milczenia. Takie nasze polskie: wszystko zostaje w rodzinie. Akcja, jak w większości książek Mario, rozgrywa się w Nowym Jorku. Don Raymonde Aprille, który od trzech lat jest emerytowanym mafiosem i wycofał się z czynnego udziału w interesach, zostaje zamordowany na uroczystości bierzmowania swojego wnuka. Ta ogromna tragedia wydarzyła się na oczach całej jego rodziny, jego dwóch synów i córki, jego bratanka Astorre Violi oraz na oczach biednych dzieci. Astorre, przygotowywany przez wuja przez wiele lat do przejęcia interesów, postanawia pomścić śmierć wielkiego Dona.
Astorre to urodzony przywódca, w żyłach którego płynie sycylijska krew (dowiadujemy się, że jest on synem wielkiego Dona Zeno, który władał Sycylią). Nie dość, że jest diabelsko przystojnym o oliwkowej skórze mężczyzną, to jest jeszcze bystry, przewidujący, jest dobrym strategiem oraz zostały mu wpojone cechy i wartości, którymi powinien kierować się każdy człowiek honoru.
W książkach amerykańskiego pisarza urzekają mnie właśnie te wartości i przejawiają się one w każdej jego powieści. Ludzie tam kierują się honorem, posiadają swój kodeks, który często choć niepisany, jest przez wszystkich dobrze znany, akceptowany i przestrzegany. Członkowie mafii dbają o swoje rodziny i najbliższych, to jest ich najważniejszy obowiązek. A zdrada jest czymś niewybaczalnym. Takich cech czasami mi brakuje w otaczającym mnie świecie. Niekiedy odnoszę wrażenie, że żadne zasady, moralne i prawne, przestają obowiązywać. A świat bez zasad to chaos.
Co do książki. Nie potrafię się o niej negatywnie wypowiedzieć. Puzo przekazując nam swoje przekonania, dając nam świetnie uknute intrygi, momenty wzruszenia i oburzenia sprawia, że książkę dosłownie się pochłania.
Wszystkim czytelnikom życzę, żeby przeczytane teksty nie było tylko ulotnymi i nic nieznaczącymi słowami, ale żebyście wyciągnęli z nich wszystko co najlepsze dla Was samych i zastosowali to w Waszych życiach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz